Historia miodów pitnych…

Miód pitny jest to napój alkoholowy powstał poprzez fermentacje miodu z dodatkiem wody, często również z innymi dodatkami jak: owoce, ‎zioła, korzenie czy ‎warzywa

W Polsce przyjmuje się, że miód pitny powinien zawierać od 9% do 20% alkoholu. Na świecie przyjmuję się, że miód może zawierać od 3.5%  do 20%. Miody pitne mogą być gazowane lub nie , wytrawne, półwytrawne, półsłodkie lub słodkie.W Polsce podział jest unikatowy w skali świata: czwórniaki, trójniaki, dwójniaki i półtoraki.

W Polsce istnieje przeświadczenie, iż miód pitny to trunek typowo polski. Jest to błędne, miody pitne były w Polsce zawsze bardzo popularne, należał i należą do jednych z najlepszych, jednak nie jest to wynalazek polski. Ten alkoholowy trunek był znany od starożytności w Europie, Afryce, Azji i Amerykach. Często pełnił istotna rolę w rytuałach, mitologii i w ważnych wydarzeniach.

Najstarszy miód pitny odkryto w grobowcu chińskiego władcy, pochodził z roku 7000 p.n.e. Była to mieszanka miodu, ryżu i soku z owoców. Pierwsze pisane świadectwa o miodzie pitnym znajdujemy w indyjskim dziele religijnym powstałym między 1700-1100 rokiem p.n.e. zwanym Rigveda. Najstarszy zachowany opis miodu pitnego znajduje się w hymnach Rigwedy. W Europie pierwsze pisane świadectwa pochodzą z antycznej Grecji.

Na terenach dzisiejszej Polski  produkcja i spożywanie miodu pitnego przez Słowian istniały od dawna. Dowodzą tego chociażby pierwsze, zachowane zapiski, sporządzone w roku 966 przez arabskiego szpiega kupca i handlarza niewolników Ibrahima Ibn Jakuba, dotyczące miodu pitnego jako powszechnie używanego napoju w księstwie Polan. O miodzie możemy przeczytać w kronice Galla Anonima, który pisał:

„…kraj, gdzie powietrze zdrowe, rola żyzna, las miodopłynny”

W okresie Piastów  w państwie nie pijano wina,  zastępowano je łatwiej dostępnymi trunkami takimi jak piwo i miód pitny. Wenecki dyplomata Ambrogio Contarini zanotował na temat Polaków:

„[…] Nie mając wina robią pewien napój z miodu,
który upija ludzi znacznie bardziej niż wino”

Sycony miód cieszył się dużą renomą, ale pijano go rzadko, najczęściej przy okazji ważnych uroczystości takich jak wesele i był bardziej popularny wśród bogatszych warstw społecznych. Biedniejsze warstwy społeczne piły piwo lub słaby miód. Za czasów  Piastów miód pitny stał się towarem eksportowym i środkiem płatniczym. Kary wymierzone przez sąd opłacano miodem, a ten najlepszy przechowywany był w królewskim skarbcu. W XIVw. Istniały już miodosytnie we Lwowie i Gdańsku. Jedne z pierwszych przepisów na miód pitny zapisane zostały przez Marcina Kromera (1543), Szymona Syreńskiego (1611), czy Jana Hermana z Neydenburka (1673).

Pod koniec XVIw.  miód pomału tracił na znaczeniu, wypierany przez tańszą i prostszą w produkcji wódkę. W XVII wieku wódka już zadomowiła się w Polsce, a wojny i klęski zdziesiątkowały pasieki i ogołociły piwnice, które zawsze były łakomym kąskiem dla przechodzących armii. Do tego wszystkiego doszła jeszcze wysoka inflacja i ochłodzenie klimatu. Jednak miody nadal był dość popularne o czym mogą świadczyć różne relacje  podróżników.

Jednak już w okresie oświecenia nastąpił ostateczny upadku miodosytnictwa. Tania wódka i piwo zupełnie wymiotły miody z jadłospisu uboższych warstw społeczeństwa, a dobre, wysokiej jakości wódki i importowane wina zastąpiły miody wśród bogatszych warstw społecznych. Do tego miody był coraz słabsze i gorszej jakości gdyż w celu obniżenia kosztów produkcji korzystano z niewiarygodnie rzadkiej brzeczki lub dodatku cukru.

W XIXw. wyniku zanikania tradycji miodosytniczych podejmowano prób wskrzeszenia miodosytnictwa w Polsce. W tym nieformalnym ruchu brali udział pisarze, poeci, a także i technolodzy. Korzystną atmosferę stworzyła literatura. W „Pieśni Filaretów” Mickiewicz pisał: Polski pijemy miód, a Maria Konopnicka w utworze „Pszczelarzom Polskim”, tak wychwalała zalety tego napoju:

Miód pił Batory,
pił i Jan z Tarnowa,
Pił go pod Wiedniem bohater
Jan Trzeci,
I była Polska po tym miodzie zdrowa
Przez pasmo długich stuleci.

Każdy Polak chyba kojarzy pana Zagłobę. To Henryk Sienkiewicz stworzył tego  najsłynniejszego w polskiej historii fana miodów pitnych. Jednak to nie tylko literatura przyczyniła się do odrodzenia miodosytnictwa naukowcy, pszczelarze i pasjonaci również mieli swój w to wkład. Ich głównym celem było wskrzeszenie tradycji miodosytnictwa na ziemiach polskich. Najsłynniejszym z nich był Teofil Ciesielski, profesor botaniki na Uniwersytecie Lwowskim. W 20-toleciu między wojennym liczba miodosytni powiększała się.

Niestety wybuch drugiej wojny światowej zaprzepaścił wysiłki mające na celu odrodzenie miodosytnictwa. Po wojnie komuniści podjęli działania mające na celu likwidacja prywatnych przedsiębiorstw co doprowadziła do  upadku ostatnich istniejących miodosytni, które istniały w okresie przedwojennym. W okresie PRL spółdzielnie pszczelarskie próbowały  bardzo nieudolne produkować miód pitny.

Po upadku komunizmu w Polsce nieśmiało zaczęły powstawać nowe miodosytnie. I choć jest jeszcze przed nami daleka droga zmierzamy w dobrym kierunku by przywrócić chwałę polskim miodom pitnym. Polska jest jednym z największym producentem przemysłowym miodów pitnych i jedynym obok Etiopi i Erytrei krajem, w którym tradycji sycenia miodów nigdy nie porzucono.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *